Sok malinowy
Przechodząc przez miasto w połowie lata i zaglądając do okien można zobaczyć wystawione na słońce butle z malinami, wiśniami i różnymi jagodami, zasypanymi cukrem.
Żywieniowcy od lat walczą z tą metodą, która m.in. niszczy witaminę A (karoten) w owocach i powoduje ich fermentację. Ale ludzie lubią takie podfermentowane soki przypominające wino.
Trzeba przyznać, że sok z malin leśnych jest tak pachnący, że nieraz się nim "aromatyzuje" np. maliny ogrodowe, jeśli ktoś ma ich więcej z własnego ogródka.
Są różne sposoby otrzymywania soków z malin.
1. Oczyszczone owoce przepuścić przez sokowirówkę, zebrać sok, osłodzić do smaku i pasteryzować w słoikach lub butelkach.
2. Owoce wycisnąć w płóciennym woreczku za pomocą prasy (jak za dawnych, dobrych lat), osłodzić sok i pasteryzować.
3. Zmiksować owoce, przetrzeć przez sito i zebrany sok zlać do wysokiego naczynia, by się ustał. Gdy będzie górą klarowny, ściągnąć go - jak wino - znad osadu, osłodzić i pasteryzować.
4. Sok odparować w specjalnym garnku - sokowniku. A kto takiego urządzenia nie ma, może też sok odparowywać w dwóch odpowiednio dopasowanych wielkością naczyniach. Była już o tym mowa przy omawianiu soku z aronii.
Jeżeli sok wyciskamy w woreczku {metoda 2) lub jeśli owoce miksujemy i przecieramy przez sito (metoda 3). to pozostałą miazgę można wykorzystać. W tym celu zalewamy miazgę wodą. biorąc jej 10-20%, czyli na 1 kg miazgi - 10-20 ml, tj. 1/2-1 szklanki. Jeśli dajemy wodę gorącą, to odstawiamy miazgę na 2 godziny, jeśli wodę zimną - to na około 5 godz. Następnie wyciskamy ponownie lub miksujemy miazgę i przelewamy przez sito. Otrzymany sok - kto chce - może klarować przez podgrzanie do ok. 75°C, odstawienie do następnego dnia, potem zlanie klarownego soku znad osadu lub ściągnięcie go gumową rurką. Po podgrzaniu należy sok szybko ostudzić, np. przez wstawienie garnka do miski z zimną wodą. Po ostudzeniu przelewa się sok do gąsiora i w nim odstawia do sklarowania. Pozostałą po ściągnięciu klarownego soku część należy przecedzić przez bibułkę rozłożoną w lejku. Sklarowany sok słodzimy, zależnie od upodobań, i od rodzaju owoców.
Bardzo słodkie odmiany nie będą wymagały więcej niż 5% cukru, kwaśne - do 10%. Cukier dodajemy w formie syropu. Zagotowujemy cukier z wodą (na 10 dag cukru dodaje się 1/3-1/2 szklanki wody) i usuwamy szumowiny. Osłodzony sok wlewamy do butelek (3-5 cm poniżej brzegu), zamykamy je i pasteryzujemy 15-20 min w temperaturze nie niższej niż 75°C. Następnie wyjmujemy, studzimy i przechowujemy - jak zwykle. Naturalnie, że z soku otrzymanego z malin czy innych owoców każdą z tych metod można też uzyskać syrop. Zależy to tylko od ilości cukru. Do soku malinowego należy wsypać na 1 l - 75 dag-1 kg cukru, mieszać, zagotować, jeszcze krótko potrzymać na wolnym ogniu i gorący wlewać do gorących butelek. Natychmiast zamykać i - dla pewności - poddać suchej pasteryzacji. Można też - naturalnie - nie dbać o klarowność soku malinowego, tylko po prostu rozlewać do butelek przecier. Dodany do herbaty w tej postaci - jednak ją zmętni.
Suszone maliny
Warto nasuszyć sobie choć trochę malin, właśnie leśnych, bo zimą wywar z nich - to świetny domowy środek "na poty" przy przeziębieniach. O suszeniu jagodowych już była mowa przy czarnych jagodach. Maliny trzeba suszyć jeszcze "delikatniej", powoli, aby nie popękały i "nie oddawały" soku. Najlepiej zacząć suszenie na słońcu, a potem powoli dosuszać przez kilka dni np. w letnim piekarniku. Z 1 kg malin otrzymuje się ok. 15 dag suszu.