Lakierobejca

Zadaniem lakierobejcy jest – podobnie, jak w przypadku lakieru – stworzenie transparentnej warstwy lakierniczej, jednak jednocześnie możemy nadać drewnu pożądaną barwę. Lakierobejce tworzą na powierzchni drewna mocną i elastyczną powłokę, bardzo dobrze chroniącą przed wodą. Mogą być paroprzepuszczalne, a poprzez swoje właściwości zapobiegają występowaniu sinizny drewna i uodporniają je na szkodliwe warunki atmosferyczne, zwłaszcza na promieniowanie UV.
Podobnie jak lakiery, mogą być błyszczące, półmatowe lub matowe. Lakierobejce spełniają bardzo często funkcje impregnatu i tak jak one, szczególnie te nowocześniejsze, mogą zawierać w swoim składzie Teflon®, co świadczy o ich odporności na wodę. Mogą też być wyrobami tikosotropowymi.
Szczególnie ta ostatnia cecha jest ceniona, gdyż dzięki niej gęstość preparatu jest na tyle duża, że w trakcie malowania nie kapie z pędzla, a na malowanym elemencie nie tworzą się zacieki. Wadą takich preparatów jest jednak to, że po kilkukrotnym malowaniu z czasem mogą się złuszczać, zwłaszcza gdy kolejna nałożona warstwa była zbyt gruba.
Róża
Owoce róż należą do najwspanialszych owoców świata. Są najbogatsze (poza 3 gatunkami owoców)w witaminę C (od 500 do 3000 mg w 100 g, zależnie od odmiany), ale mają też i całą kolekcje innych witamin, jak i kolekcje składników mineralnych. Można je jadać na surowo, ale dopiero w przetworach nabierają najwyższych wartości smakowych. Na przetwory używa się też płatków róż, ale przede wszystkim ich owoców i to odmiany wielkoowocowej (róża fałdzistolistna - Rosa rugosa). Choć - oczywiście - można przetwarzać owoce innych odmian róż, dużo drobniejsze.
Odkąd zbadano, że róże mają takie olbrzymie ilości łatwo przyswajalnej witaminy C, stały się niesłychanie modne w świecie. Produkuje się z nich np. herbatę w opakowaniu fix. W Szwecji wysoko ceniona jest zupa z róży - w postaci suszu sprzedawanego w pudełkach. Sporządza się też z jej owoców sosy do ciemnych mięs, cukierki itd. Wszystko to nie pachnie różą i ma dość specyficzny smak, nie przez wszystkich lubiany. U nas w handlu ukazały się konfitury z róży i nektary z jej owoców, sprzedawane w butelkach. Ich produkcją zajął się inż. Ernest Michalski, który przejął plantacje i prace hodowlane po śmierci pioniera uprawy tych roślin w Polsce, dr. J. Milewskiego, Dr Milewski wyhodował odmiany "Konstancin" i "Skolimów", zawierające ok. trzykrotnie więcej witaminy C, niż róża pomarszczona, czyli ponad 3-4 tysiące mg% tego związku, to jest ok. 100 razy więcej od cytryn.
Plantacjami i uprawą, szczególnie róży pomarszczonej (Rosa rugosa), zajmują się i propagują je od lat Zjednoczenie Produkcji Leśnej "Las" oraz Instytut Badawczy Leśnictwa. Czasem można dostać herbatkę fix z róży produkowaną w Herbapolu oraz syrop Rosavit. Ten drugi preparat jest jednak sztucznie witaminizowany, bo w cyklu produkcyjnym róże straciły już swoje "naturalne bogactwo witaminy C". Przetwory inż. Ernesta Michalskiego podobno zawierają bardzo wiele - bo do ok. 700 mg% - witaminy C, gdyż produkcja ich jest właśnie na to nastawiona. Może doczekamy się z czasem i innych przetworów z tych owoców, ale póki co - nie marnujmy róż! Są na to zbyt cenne! Róbmy więc przetwory z nich we własnym zakresie. Temu najcenniejszemu z naszych owoców - jeśli chodzi o właściwości zdrowotne - poświęcimy dużo miejsca, ale... warto!